Wczoraj nie napisałam bilansu więc to za niedzielę:
-półtorej kromki z masłem, pomidorem, szynką, ogórkiem.
-2 szklanki herbaty po 2 łyżeczki cukru,
-2 gałuszki z jogurtem jagodowym :)
-miska płatek śniadaniowych z mlekiem
-kawałek mięsa pieczonego
-sałatka majonezowa.
... Strasznie dużo, aż wstyd pisać :P
Ale troszkę pobiegałam, tylko 21 minut :P
A dzisiejszy bilans:
-pół szklanki herbaty miętowej bez cukru,
-miska zupy pomidorowej z makaronem.
To tyle ... wygląda to lepiej niż wczoraj, i dziś też biegałam, też 21 minut :)
Mam nadzieję, że mi się uda schudnąć, bo aż wstyd wychodzić z domu.
Nie mam za dużo czasu na ćwiczenia, ponieważ mam strasznie dużo nauki,
wiadomo, 3 klasa gimnazjum... jak tak dalej pójdzie i nie zaczną się lepiej uczyć to przepadnę :(
Muszę się wziąć za siebie, i za swoje życie.
będę chuda *-*
poniedziałek, 5 listopada 2012
niedziela, 4 listopada 2012
W drodze do perfekcji.
To mój pierwszy dzień, dziś zaczynam moją drogę do perfekcji... na początek daje sobie 80 dni i zobaczę jakie będzie efekt. Aktualnie ważę 65 kg, a mój cel to 52 kg. Mam nadzieję, że mi się uda. To tyle na temat odchudzania, a teraz coś o szkole... nienawidzę szkoły, mam tyle zaległości, że chyba nigdy tego nie nadrobię, muszę znaleść sobie kogoś kto da mi korepetycje z angola i niemca....
sobota, 3 listopada 2012
Początki
Założyłam tego bloga, ponieważ bardzo chcę schudnąć i mam nadzieję, że dzięki pisaniu o tym uda mi się :) Mam też nadzieję, że znajdę tu jakiegoś przyjaciela/przyjaciółkę.
Od jutra będę pisać na tym blogu co się u mnie wydarzyło i jakie robię postępy w chudnięciu.
Od jutra będę pisać na tym blogu co się u mnie wydarzyło i jakie robię postępy w chudnięciu.
Subskrybuj:
Posty (Atom)