Wczoraj nie napisałam bilansu więc to za niedzielę:
-półtorej kromki z masłem, pomidorem, szynką, ogórkiem.
-2 szklanki herbaty po 2 łyżeczki cukru,
-2 gałuszki z jogurtem jagodowym :)
-miska płatek śniadaniowych z mlekiem
-kawałek mięsa pieczonego
-sałatka majonezowa.
... Strasznie dużo, aż wstyd pisać :P
Ale troszkę pobiegałam, tylko 21 minut :P
A dzisiejszy bilans:
-pół szklanki herbaty miętowej bez cukru,
-miska zupy pomidorowej z makaronem.
To tyle ... wygląda to lepiej niż wczoraj, i dziś też biegałam, też 21 minut :)
Mam nadzieję, że mi się uda schudnąć, bo aż wstyd wychodzić z domu.
Nie mam za dużo czasu na ćwiczenia, ponieważ mam strasznie dużo nauki,
wiadomo, 3 klasa gimnazjum... jak tak dalej pójdzie i nie zaczną się lepiej uczyć to przepadnę :(
Muszę się wziąć za siebie, i za swoje życie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz